Czytanie to dla mnie nie tylko przyjemność, ale sposób na pogłębianie zrozumienia siebie i świata.
Poniżej znajdziesz tytuły, które w ostatnich latach najmocniej na mnie wpłynęły – niektóre opatrzyłem komentarzem.
2026
Oscar Wilde - Portret Doriana Graya
Herman Hesse - Siddhartha
James Nestor – Oddech. Naukowe poszukiwania utraconej sztuki
Cicha, alegoryczna opowieść o życiu oglądanym bez pośpiechu. O wdzięczności, przemijaniu i zgodzie na to, że nie wszystko musi prowadzić dalej, by miało sens.
Książka, która nie domaga się interpretacji – wystarczy jej obecność.
Kontynuacja „Wron” – równie wymagająca emocjonalnie. Nie daje prostych odpowiedzi, za to pogłębia rozumienie ran, które nosimy i które zadajemy. Lektura dla tych, którzy nie uciekają od trudnych pytań.
Wybitna literacko, precyzyjna i bolesna książka o relacjach, winie i odpowiedzialności. Czyta się szybko, ale zostaje na długo – wymaga uważności i nie oferuje łatwych pocieszeń.